Mój Mikołaj się sprawił i dostałam maszynę do szycia.
Przez okres świąt zdążyłam skrócić sobie spodnie, naprawić Śliwkowe leginsy - w ilości hurtowej.
Zdecydowałam, że skoro jakąś wprawę w szyciu mam to może podejmę się ambitniejszemu wyzwaniu. W sieci znalazłam wykrój skrzydeł, w domu odszukałam resztki lnu i postanowiłam je zrobić. Kiedy już były gotowe stwierdziłam, że są jakieś takie za puste. Dodałam gesso, stemple, tasiemkę i gotowe.
Etykiety
album
altered art
bierzmowanie
biżuteria
Boże Narodzenie
breloczek
broszka
candy
chrzest
datownik
decoupage
DT
dzieci
Dzień Babci i Dziadka
Dzień Kobiet
Dzień Matki
Dzień Nauczyciela
Dzień Taty
Emerytura
etui
etykieta na wino
exploding box
filc
GBS/CIDP
gratulacje
Grudniownik
imieniny
kalendarz
kącik scrapowy
komplet
kopertówka
kurs
lalka
Lili of the Valley
magnesy
Magnolia
męska
mixed media
narodziny
notes
origami
Pierwsza Komunia
poduszka
podziękowania
pogaduchy
przepiśnik
pudełko
ramka
rocznica
Scrap/LO
shaker box
skarbonka
sutasz
szycie
ślub
torebka
urodziny
Walentynki
warsztaty
wędrujący
wianek
Wielkanoc
winietka
wymianka
wyróżnienia
wyzwania
zaproszenie
zawiadomienie
zawieszka
zawieszka na drzwi
zawieszki do prezentów
zegar
Zlot
niedziela, 4 stycznia 2015
piątek, 28 listopada 2014
Kwieciste LO
W poniedziałek miałam okazję po raz kolejny napaść Olgę. Co najmniej 3h gapienia się (z oczami jak pięciozłotówki) jak z pod jej paluszków "wychodzą" przecudne prace...
Oczywiście musiałam zrobić LO, bo inaczej Olga by mi żyć nie dała...
Uprzejmie donoszę, iż papiery na których robię wyjazdowe LO (czyt. na terenie Owieczki, bez dostępu do własnych gadżetów) z czystego przypadku są projektem Olgi. Jak się jeszcze okazuje, wykorzystuje je na "lewej" stronie - Piekielna zawsze wybiera tą drugą stronę, bo niby jest ładniejsza ;)
P.S. Nawet mój Mąż twierdzi, że te wyjazdowe Berlińskie LOsy są znacznie ładniejsze. W sumie nie ma się czemu dziwić pod tak Fachowym Okiem nic brzydkiego powstać nie może :)
Oczywiście musiałam zrobić LO, bo inaczej Olga by mi żyć nie dała...
Uprzejmie donoszę, iż papiery na których robię wyjazdowe LO (czyt. na terenie Owieczki, bez dostępu do własnych gadżetów) z czystego przypadku są projektem Olgi. Jak się jeszcze okazuje, wykorzystuje je na "lewej" stronie - Piekielna zawsze wybiera tą drugą stronę, bo niby jest ładniejsza ;)
P.S. Nawet mój Mąż twierdzi, że te wyjazdowe Berlińskie LOsy są znacznie ładniejsze. W sumie nie ma się czemu dziwić pod tak Fachowym Okiem nic brzydkiego powstać nie może :)
czwartek, 27 listopada 2014
LO z Bratanicą
Dzisiejsza moja inspiracja dla ScrapButiku, trochę nietypowo. Uważałam, że duża forma jaką jest LO jest nie dla mnie. Jednak z każdą kolejną wykonaną pracą uważam, że jednak idzie mi co raz lepiej i zaczynam by zadowolona z efektów.
Layout z moją małą Bratanicą Olą.
Layout z moją małą Bratanicą Olą.
wtorek, 25 listopada 2014
Zabawa z mapką
W Scrap Butiku ruszyła kolejna zabawa z mapką tym razem kartkowa <klik>
a oto moja wersja kartki w/g mapki
a oto moja wersja kartki w/g mapki
środa, 12 listopada 2014
Na wyjeździe...
Długi weekend spędziłam "odwiedzając" Męża... Za namową Olgi, skorzystałam z jej zaproszenia i napadłam ją z wizytą. Nie obyło się bez niespodzianek, najważniejsze że dojechałam przeżyłam... Przy okazji miałyśmy czas na kawkę i scrapowanie. Nie omieszkam wspomnieć, że podczas gdy ja wybierałam papiery Olga lekką ręką zrobiła scrapa. Gdy już nabrałam siły i ciągłym popędaniu "no rób coś" udało się zrobić LO.
Wszystkie elementy wykorzystane w LO podkradłam Oldze - oczywiście za jej wielką namową.
Zdjęcie zrobione podczas warsztatów w Szczecinie - prawie całe DT Scrap Butiku
P.S. Dziękuję za przecudownie spędzony dzień, mam nadzieję na powtórkę
Wszystkie elementy wykorzystane w LO podkradłam Oldze - oczywiście za jej wielką namową.
Zdjęcie zrobione podczas warsztatów w Szczecinie - prawie całe DT Scrap Butiku
P.S. Dziękuję za przecudownie spędzony dzień, mam nadzieję na powtórkę
sobota, 25 października 2014
wtorek, 14 października 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)












































